Jego żona, Bess, siedziała nieruchomo w klubowym fotelu, pochylona leciutko do przodu w dość charakterystycznej pozie, którą pewien nieprzychylny dziennikarz opisał jako "Bess przyczajona do skoku i wietrząca krew". Drugą osobą był mający równie złą prasę Joel Cody z Teksasu, jego główny doradca. Tematem rozmowy, którą zainicjowała - podobnie jak wiele, wiele innych rozmów toczonych w Białym Domu - żona prezydenta, był Ed Cottel. .

Na wiosnę 1958 roku wokół Lhasy zgrupowało się w ukryciu wiele oddziałów walczących Khampów. Wielu kupców i posiadaczy majątków z Khamu i innych części kraju przybyło do stolicy, ponieważ tu mniej obawiali się zemsty Chińczyków. Niebawem Lhasa stała się przeludniona i z dnia na dzień coraz dotkliwiej zaczynało brakować żywności.. - Ale zgadzam się - dodał - że Wiktor Raszkin ma immunitet dyplomatyczny i w związku z tym jest nietykalny. - Nie spuszczając Raszkina z muszki Lugera wyjrzał przez okno. Patrzył na drugą stronę basenu, gdzie Ed Cottel stał pod domem, w którym urządził sobie stanowisko strzeleckie Harvey Sholto. Beaurain odciągnął firankę i pokazał się w oknie. Cottel podniósł kciuk gestem mówiącym zarówno, że wszystko w porządku, jak i wskazującym na okno pokoju, w którym leżały zwłoki Sholto. Raszkin śledził czujnie jak kot każdy ruch Beauraina, ale nie mógł widzieć ani Amerykanina, ani jego gestu.. - Nieźle dopracowane, co?. Gdy przyszedłem, Kapitan spojrzał na mnie złowrogo, lecz oszczędził mi wykładu.. Dochodziło na tym tle do konfliktów z akuszerką, Rabią Gul. Rabia twierdziła, że kobiety nie powinny karmić piersią przez pierwsze trzy dni, bo to, co przez ten czas z nich wypływa, to nie mleko. Twierdzenie, że natura każe kobiecym piersiom wytwarzać coś szkodliwego dla noworodka, Jane uznała za absurdalne i zignorowała radę starej. Rabia utrzymywała również, że przez pierwsze czterdzieści dni dziecka nie należy myć, ale Chantal, jak inne zachodnie dzieci, była kąpana codziennie. Potem Jane przyłapała Rabię na podawaniu Chantal na czubku pomarszczonego palucha masła zmieszanego z cukrem; tego było już dla Jane za wiele. Następnego dnia Rabię wezwano do kolejnego porodu, przysłała więc Jane do pomocy jedną ze swych wielu wnuczek, trzynastolatkę imieniem Fara. To było zupełnie co innego. Fara nie miała żadnych z góry wyrobionych sądów co do opieki nad małym dzieckiem i robiła po prostu to, co jej kazano. Nie chciała zapłaty - pracowała za całodzienne wyżywienie, które w domu Jane było o niebo lepsze niż u rodziców Fary, oraz za przywilej nabywania umiejętności chodzenia przy dziecku w ramach przygotowań do własnego zamążpójścia, do którego dojdzie prawdopodobnie, jeśli nie za rok, to najdalej za dwa. Jane podejrzewała też, że Rabia szkoli Farę na przyszłą akuszerkę, w którym to przypadku dziewczyna mogłaby zyskać sławę jako ta, która pomagała opiekować się dzieckiem zachodniej pielęgniarce.. Ale broń była bezużyteczna, skoro jej operatorzy nie mieli czym oddychać. System filtrów pozwalał przetrwać nawet w przypadku silnego skażenia radioaktywnego, biologicznego czy chemicznego, ale zewnętrzne urządzenia zapewniające dopływ powietrza musiały być drożne. Kaszląc i krztusząc się, wydała stosowne rozkazy..

Random Posts:

Banner:

Partners:

Most Rated: